środa, 4 stycznia 2012

Takie małe ucho, a ile problemów..

No to dzień zaczął się bardzo miło..
Zaczęło sie od 1 stycznia, gdy z ucha leciała mi krew, coś co mnie strasznie zdziwiło, bo jeszcze nigdy tak nie miałam. A od wtedy coraz bardziej mnie bolało, do tego co chwile się zatykało itd. A dzisiejsza noc była najgorsza, ponieważ jeszcze do tego zaczęły mnie bolec węzły od ucha, do tego były dość wyczuwalne, wiec nic innego mi nie pozostało jak ruszyć do lekarza po skierowanie do laryngologa.. Lekarka jeszcze posprawdzała mnie co nieco, powiedziała, że nie wygląda to ciekawie, wiec od razu skierowała do specjalisty. A specjlista jutro od 14 do 17.20 tyle, ze mam pójść do niego i zapytac czy mnie przyjmie bo nie ma juz miejsca, ale jestem pozytywnej myśli..

A teraz biore prosto do łóżka, pod kołderkę, z książka w rece.. Miłego dnia Kobitki :)


Tak strasznie to boli..

2 komentarze:

  1. Happy New Year 2012!

    Neat post and love your blog... would you like to follow each other!

    @MyLyfeMyStory

    My Lyfe ; My Story


    OdpowiedzUsuń